PODRÓŻE

Pieskowa Skała Okiem Liska

Spragniona wrażeń, wyjazdu w plener…Postanowiłam,  że jedziemy do Ojcowa i Pieskowej Skały… Lubię tam wyjeżdżać bo  Ojcowski Park to miejsce wyjątkowe…  Miejsce przesiąknięte wieloma legendami…

 

Pieskowa Skała i pobliski Ojców, to wspaniałe miejsca na jednodniową wycieczkę.

U podnóża Zamku znajduje się parking .

Betonowymi schodami wyszliśmy na Zamek, który otoczony jest parkiem krajobrazowym. Po minięciu bramy zamkowej wszedlismy  na dziedziniec zamkowy.

Nie będę się rozpisywała bo nie jestem ani przewodnikiem, ani dobrym podróżnikiem. Dla mnie takie wypady to najzwyklejsza ciekawość przepięknych miejsc. Przyznam również, że moja orientacja w terenie jest wręcz zerowa, dlatego nigdy nie zwiedzam nowych miejsc sama, prędzej bym się zgubiła niż coś zobaczyła (mapa tego wcale nie ułatwia).

Rezydencja w Pieskowej Skale budziła zachwyt wielu pisarzy i poetów końca XVIII wieku, a w następnym stuleciu – romantycznych podróżników.
Z pisemnych relacji, wspomnień czy też utworów literackich dowiadujemy się, że zamek zamieszkany był nawet wówczas, gdy inne warownie na szlaku „Orlich Gniazd” dawno popadły w ruinę. Przyciągał uwagę zarówno wspaniałą architekturą, jak i niezwykle malowniczym położeniem.

Pierwsza wzmianka o zamku w Pieskowej Skale pochodzi dopiero z 1315 r., kiedy to Władysław Łokietek zezwala niejakiemu Mikołajowi lokować wieś między Kosmolowem, Sułoszową a zamkiem w Pieskowej Skale. Jednak według innych teorii gród założył tutaj Henryk Brodaty. Według Długosza powstanie zamku wiąże się z panowaniem Kazimierza Wielkiego.

Dlaczego Pieskowa Skała? Jak chce legenda w zamkowej baszcie była więziona jedna z córek Toporczyków, Dorotka. Powodem była oczywiście miłość – dziewczę zakochało się w giermku – lutniście. Rodzice, by nie dopuścić do mezaliansu wydali ją za starego Szafrańca. Ukochany próbował, przebrany w zakonny habit, wydobyć ją z niewoli. Zostali schwytani. Jego rozerwano końmi, ją skazano na głodową śmierć w baszcie. Podobno jej ukochany pies przynosił tam swojej pani resztki jedzenia…

Źródło Gazeta Lubuska , Szlakiem okiem i sercem,  Lukasz Bier, miłe rzeczy

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *